gdzie jesteś, gdy Cię potrzebuję
gdy twoja ciepła dłoń mogłaby ogrzewać mój policzek
i wycierać z niego łzy bezsilności
to nie jest tak, że żyjemy tylko dla siebie samych
że nie mamy na nic wpływu
dlaczego ludzie nie widzą co robią
jak ranią
słowami jak pociskami roztrzaskują ci duszę i udają że nic się nie stało
że nigdy tego nie powiedzieli
że to racja
że po prostu jesteś gorszy i słabszy
łatwiej się na tobie wyżyć, kiedy wiedzą, jak cię złamać
jak zostawić rysy po miejscach w tobie gdzie jeszcze jakoś sobie radziłeś
jak długo ma trwać cierpienie
na co w życiu zasłużyliśmy?