gdziekolwiek będę
usłyszę pieśń serca Twego i tchnienie
westchnienie jedności i niepokoju
wstałam z dna
nie cierpię katuszy
osiągnęłam spokój duszy
To wszystko iluzją, ten świat, te myśli
ten dotyk dłoni przy świetle księżyca
nie wierzę w żadne przeznaczenie
tonę w niepokoju
wróćże szczęścia płomieniu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz