Siedzę, a właściwie leżę taka rozsypana na podłodze pełnej łez. Nie potrafię złożyć tych puzzli, które są moim życiem. I znów nie wiem, co ze sobą począć. I znów płaczę, bo jestem zagubiona. I znów słucham melancholijnej gry pianina i śpiewu smutnych głosów. Dlaczego takie dni muszą mieć miejsce? Nie chcę ich. Nie daję rady w takim nastroju z samą sobą... Pragnę gdzieś uciec, w głąb czegoś pięknego... chcę iść spać, by odlecieć w krainę snów, ale nie potrafię zasnąć. Godziny się wleką, jest rano, a ja nic nie spałam.
Potrzebuję czegoś, co pomoże mi przestać myśleć o rzeczywistości wtedy, gdy oczy zaczną boleć od miliona przeczytanych książek i obejrzanych filmów, w których grałam główną rolę...
wyślę ekipę poszukiwawczą na kogoś, kogo nigdy nie spotkałam
chyba powinnam była przyzwyczaić się do czucia się samotną w pokoju pełnym ludzi i zagubioną w pustym pokoju bez okien.
chyba nie powinno mnie tu być, nie teraz, teraz nie powinnam myśleć.
piątek, 24 października 2014
środa, 22 października 2014
wtorek, 21 października 2014
nieokrzesane myśli przy popołudniowej kawie i the xx
chyba każdy chce coś mieć
można chcieć szczęście
smutek
gorycz
otępienie
radość
drugą osobę
miłość
przyjaciół
psa
i mysz
ale nikt nie zauważył, że można po prostu wypowiedzieć tylko jedno życzenie
"chcę żyć"
można chcieć szczęście
smutek
gorycz
otępienie
radość
drugą osobę
miłość
przyjaciół
psa
i mysz
ale nikt nie zauważył, że można po prostu wypowiedzieć tylko jedno życzenie
"chcę żyć"
poniedziałek, 20 października 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)